Jeśli tak jak ja, nie możecie już patrzeć przez okno i szukacie wykrętów przed wyjściem z domu, dajcie się zabrać do wiosennej krainy i popłyńcie ze mną zielonym czółnem.
W nowym numerze Green Canoe (na str. 198) znajdziecie też coś o mnie:
Z kolejnych zmian, to w końcu mam zamiar trochę ułożyć swoje zwariowane życie i więcej cieszyć się opieką nad Emilką i domem. Przeczytacie o tym powyżej. Mam nadzieję, że moje plany się sprawdzą.
Jak widzicie prawdziwy wiosenny make over, tyle że z zimą w tle...
Trzymajcie za mnie kciuki, pozdrawiam Was gorąco!
Jak widzicie prawdziwy wiosenny make over, tyle że z zimą w tle...
Trzymajcie za mnie kciuki, pozdrawiam Was gorąco!
















