13 lutego 2013

Małgorzata | Fotografia portretowa Kraków


Już jutro walentynki i kilka Pań, które były u mnie na sesji 2 lutego, podaruje swoim ukochanym wspaniały prezent.
Jedna z takich Pań była Gosia:





Miałam sporo pytań o ramki, które opublikowałam w poprzednim poście. I chociaż ich produkcja (ręczna) dopiero rusza, udało nam się przygotować cennik i kilka wzorów:




11 lutego 2013

Ramki na zdjęcia | nowe produkty

Po weekendowej burzy mózgów i ogarnięciu kilku małych problemów w końcu są! Moje wymarzone ramki na zdjęcia:)

Zaprezentuję Wam dzisiaj tylko kilka wzorów i kolorów ale zapewniam, że będzie z czego wybierać:)

Teraz moi klienci mogą stworzyć na swoich ścianach coś na prawdę pięknego i cieszącego oko. A zaprezentowanie fotografii w takiej oprawie, będzie wspaniałym zwieńczeniem sesji.







Tutaj pokazane są tylko dwa wzory ale będzie ich znacznie więcej. Do wyboru będą różne rozmiary (nawet takie bardzo wielkie;) i kolory. Ramki posiadają szybkę zabezpieczającą zdjęcie.

Podobają Wam się?

8 lutego 2013

Paula | Fotografia portretowa Kraków

Kolejną uczestniczką sesji walentynkowej była moja przyjaciółka Paula.
Tym razem też publikuję tylko portrety, a reszta zdjęć z tej sesji niech cieszy oko jej męża.
(Brad! For your eyes only!)

Tymi zdjęciami udowodniłam, że nie tylko kobiety o wyglądzie modelki mogą sobie robić zdjęcia ale również te o pięknych i kobiecych kształtach.  Odpowiedni makijaż, garderoba oraz pozy do zdjęć dały efekt końcowy.

Makijaż: Sylwia Kozera








7 lutego 2013

Agata | Fotografia portretowa Kraków

Hej,

Właśnie zostałam upomniana, że dawno nic nowego nie pojawiło się na blogu...
To prawda:)

W sobotę odbył się mój pierwszy buduarowy maraton, było cudnie!
O 8 rano w Hotelu Amadeus**** spotkałyśmy się z pierwszą klientką. Pora zabójcza ale na szampana nigdy nie jest za wcześnie!:)
Przez cały dzień sfotografowałam 10 pięknych pań. Każda zupełnie inna, w innym wieku, z innym typem urody. Jestem bardzo zadowolona z efektów, w dodatku świetnie się wszystkie bawiłyśmy!
Było dużo śmiechu, przebiaranek, babskich rozmów.

Wielki apartament, który wynajęłyśmy został podzielony na 3 część:
1. Pokój gdzie Sylwia wykonywała makijaż.
2. Pokój oczekiwań, szampana, wybierania strojów (tu też powstało kilka ujęć na ludwikowskich meblach).
3. Sypialnia z wielkiem łożem, gdzie robiłyśmy najwięcej zdjęć

Ps. Pozdrowienia dla sąsiadów z naprzeciwka - jeśli się nie zorientowali co się dzieje u nas w pokoju, ich strata!;)

Ponieważ sesja miała charakter buduarowy i raczej intymny, nie wszystkie zdjęcia będę mogła Wam zaprezentować. Może wynegocjuję chociaż publikację portretów.
Agata robiła sobie akurat sesję portretową, więc ją zobaczycie jako pierwszą:









Poniżej kolejna klientka incognito, pozdrowienia!;)


Tym razem pozowała również Basia, oto jeden z jej portretów:


Czekajcie zatem na kolejne zdjęcia. 

Obmyślam również coś niesamowitego, niebawem więcej szczegółów. Teraz mogę tylko napisać, że sesja, którą chcę zorganizować, to będzie przygoda życia dla każdej klientki i dla mnie!

29 stycznia 2013

Joanna 2 | The light that shines

Już za kilka dni rozpoczynamy buduarowy maraton w pięknym hotelu!
Wszystkie miejsca są już dawno zajęte i trwają ostatnie przygotowania do sesji.
Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, a każda z Pań przeżyje wyjątkowe chwile i będzie zachwycona efektem!

Przed Wami kolejna odsłona sesji buduarowej Joanny. Tym razem w bardziej drapieżnym stylu.
Makijaż wykonała jak zwykle Sylwia Kozera :)











Joanna to kobieta kameleon..., prawda?

Drugą cześć postu chciałam poświęcić ważnemu wydarzeniu.
Podczas kolejnego kursu fotograficzno-filmowego w świat został puszczony pewien film...
Film, który nakręciło kilka wspaniałych kobiet, by opowiedzieć w nim historię Jill, która toczy walkę z rakiem piersi.
Dziewczyny wyruszyły z kilku stron świata (Australia, USA, Wielka Brytania....) w podróż i spotkały się w Paryżu.
Koniecznie obejrzyjcie tą piękną i ważną historię. Chodzi o uświadomienie jak największej ilości kobiet jak uchronić się przed tym co spotkało Jill. Film od 3 dni bije rekordy popularności, był linkowany na Vougu i u Oprah W.
Nie można zresztą przejść koło niego obojętnie jest bardzo wzruszający:




Życzeniem autorek i Jill jest by jak największa liczba ludzi zobaczyła  ten film. Więc jeśli teraz i Wy jesteście poruszeni, podzielcie się nim z innymi.